Zgodnie z nowym brzmieniem art. 9a ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (zwana dalej: UPDOP), obowiązującym od 1 stycznia 2017 roku, zobowiązani do sporządzenia dokumentacji podatkowej są m.in. podatnicy, których przychody lub koszty, w rozumieniu przepisów o rachunkowości, ustalone na podstawie prowadzonych ksiąg rachunkowych przekroczyły w roku poprzedzającym rok podatkowy równowartość 2 000 000 EUR oraz którzy:

- dokonują w roku podatkowym transakcji z podmiotami powiązanymi mających istotny wpływ na wysokość ich dochodu (straty) lub

- ujmują w roku podatkowym w księgach rachunkowych inne zdarzenia, których warunki zostały ustalone (lub narzucone) z podmiotami powiązanymi, mające istotny wpływ na wysokość ich dochodu (straty).

W porównaniu do poprzedniej regulacji, ustawodawca postanowił rozszerzyć katalog zdarzeń, które powinny zwrócić uwagę podatnika podczas analizy jego działalności w kontekście cen transferowych o tzw. „inne zdarzenia”. Jak szeroki okaże się zakres pojęcia „inne zdarzenia” pokaże zapewne praktyka wykształcona na salach sądowych. Pytaniem bowiem nie jest to, czy spory na tym tle będą, ale ile ich będzie i jak długo będziemy czekać na doprecyzowanie tego pojęcia. Nie mniej jednak nie o tym będzie mowa w niniejszym wpisie. Powraca bowiem jak bumerang stary już problem sumowania wartości poszczególnych transakcji dla potrzeb ustalenia, czy podatnik przekroczył już ustawowy próg istotności i powinien przygotować dokumentację podatkową, czy też obowiązek ten go jeszcze nie dotyczy. 

Jak wskazaliśmy powyżej obowiązkowi dokumentacyjnemu podlegają transakcje i inne zdarzenia, mające istotny wpływ na wysokość dochodu (straty) podatnika. O tym, czy wpływ jest istotny decydują progi kwotowe określone w art. 9a ust. 1d UPDOP. W przepisie tym, ustawodawca stwierdza m.in., że za transakcje lub inne zdarzenia mające istotny wpływ na wysokość dochodu (straty) podatnika, uznaje się transakcje lub inne zdarzenia jednego rodzaju, których łączna wartość przekracza w roku podatkowym określoną kwotę (wartość ta rośnie wraz ze wzrostem wartości przychodów podatnika). 

Już w poprzednim stanie prawnym wątpliwości podatników budziła kwestia określenia, jak należy sumować poszczególne transakcje w celu określenia, czy próg istotności został przekroczony. Zastanawiano się czy cechą determinującą konieczność sumowania transakcji jest ich rodzaj, czy może sposób kalkulacji ceny itd. Wydawało się, że toczone w tym zakresie spory podatników z organami podatkowymi, przynajmniej zostaną zminimalizowane z uwagi na doprecyzowanie, jakie wydawać by się mogło ustawodawca poczynił wprowadzając nowe regulacje. Posłużył się on bowiem stwierdzeniem transakcje lub inne zdarzenia jednego rodzaju. Niestety organy podatkowe odczytały tę zmianę w całkowicie odmienny sposób. Ich zdaniem z uwagi na fakt, że ustawodawca posłużył się alternatywą „lub”, zaś wyrażenie „jednego rodzaju” znajduje się po wyrażeniu „inne zdarzenia” to oznacza to, że tylko w przypadku sumowania owych „innych zdarzeń” podatnik analizuje, czy są one jednego rodzaju. W przypadku „transakcji” ustawodawca nie użył wyrażenia „jednego rodzaju” a tym samym podatnik musi sumować wszystkie transakcje dokonywane przez niego z danym podmiotem powiązanym, bez względu na ich rodzaj. Biorąc pod uwagę konsekwencje takiej interpretacji (po przekroczeniu progu obowiązek tworzenia dokumentacji dla każdej transakcji dokonanej między podatnikiem a podmiotem powiązanym bez wglądu na jej wartość) jesteśmy przekonani, że nie to było celem ustawodawcy i przyjęta przez organy podatkowe interpretacja jest błędna. 

Niestety ostatnio ten wyjątkowo niekorzystny tok rozumowania organów podatkowych został potwierdzony przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie (wyrok z dnia 23 lutego 2017 r., sygn. akt I SA/Kr 1290/16). Sąd podtrzymał niekorzystną dla podatnika interpretację podatkową i potwierdził, że wobec stanowczego brzmienia przepisu i redakcyjnego zastosowania alternatywy "lub", brak jest podstaw, aby z jakichś szczególnych powodów pomijać wykładnię literalną. Tym samym tylko w przypadku określania łącznej wartości „innych zdarzeń” podatnik będzie brał pod uwagę zdarzenia tego samego rodzaju. Zaś w przypadku określania łącznej wartości transakcji, będzie brał pod uwagę wszystkie transakcje dokonane z danym podmiotem powiązanym.    

Nie sposób zgodzić się z taką interpretacją przepisu, która opiera się na analizie jego małego fragmentu, pomijając całkowicie celowościowy aspekt dokonanych przez ustawodawcę zmian. Dodatkowo skutkiem takiej interpretacji będzie w naszej opinii nieuprawnione, znaczne zwiększenie ilości dokumentacji, jakie podatnik będzie musiał przygotowywać, a które z całą pewnością obejmą również transakcje nie mające istotnego wpływu na wysokość dochodu (straty) podatnika.